wtorek, 31 maja 2016

African Flower square - Afrykański kwiat ujęty w... kwadrat! :) Czyli narzuty raport pierwszy. :)

Przed wypadkiem, kiedy miałam sprawną rękę w 100% zaczęłam narzutę na łóżko, czyli było to prawie rok temu. Jednak zaczęłam i zrobiłam jedynie sześć kwadratów, a potem wypadek uniemożliwił mi szydełkowanie, bo ręka dochodziła do sprawności przez długie miesiące (i jeszcze dochodzić będzie, ale ja nie o tym...)
No więc zaczęłam i miałam roczną przerwę. Prawie roczną, bo do tego majowego bożocielnego weekendu :) Kiedy to znów powróciłam m.in. do szydełkowania i szydełkowałam moje kwadraty, na babciną narzutę z motywem African Flowers :)
Długa droga przede mną :)
Zamysł jest taki, że narzuta powstanie z ok. 140-150 kwadratów, w 14-15 wersjach kolorystycznych. Każda wersja kolorystyczna będzie miała po 10 kwadratów. Póki co, komplet mam już kwadratów niebieskich i fioletowych. :)
Fioletowych 10 i niebieskich też 10. :)
W trakcie robienia są kwadraty czerwone i pomarańczowe. Tych mam na razie po siedem skończonych i po dwa w trakcie roboty...
A tak to się przedstawia wizualnie :)

Kwadraty robię włóczką akrylową Kotek, polskiej marki Arelan.
Szydełkiem rozmiaru 4.0. :)

Kwadraty niebieskie i fioletowe już w komplecie po dziesięć  - są skończone :)

Natomiast kwadraty czerwone i pomarańczowe robią się. Mam ich po siedem... siedem skończonych i po dwa z każdego koloru zaczęte :)


Stan na 31. maja:
27 kwadratów ukończonych, w tym:
- 10 niebieskich
- 10 fioletowych
- 7 pomarańczowych
- 7 czerwonych
4 kwadraty w trakcie robienia :)
Do zrobienia pozostało około 120 kwadratów... ;-)
Damy radę :)))
Najważniejsze, to to, aby się nie zniechęcić :)

Afrykański kwiat robię według tego tutorialu na Ravelry :)  --> AFRICAN FLOWER SQUARE.
Jeśli ktoś chciałby skorzystać z tutorialu, wzoru na Ravelry, a miał problem z językiem, mogę zrobić polski tutorial na blogu, jak wykonać taki kwadrat, no chyba, że już takowy istnieje, a ja o tym nie wiem, to ok :)

Miłego dnia! :)

poniedziałek, 30 maja 2016

Twisted Band Sampler - bo dlaczego nie?

Oj, nie mam ja czasu ostatnio na nic. Zwłaszcza, jak praca jest. Na prowadzenie bloga, na robótki. Ba! Nie mam czasu nawet wyjść na pocztę, a jak już mam czas, to poczta zamknięta (ale Karola pamiętam, bądź spokojna. Najprawdopodobniej paczkę wyślę w dniach dopiero 7-8 czerwca, bo teraz nie mam jak :( - najmocniej przepraszam, ale cóż poradzić.) :(
Dobrze, że długi weekend był, to sobie deczko porobótkowałam. Ale w długi weekend poczta u mnie nie pracowała. Tzn. placówka była zamknięta.
Ale wracając do robótek, to stwierdziłam, że czas pokazać Twisted Band Sampler. Z tym haftem kłopotów było co niemiara, ale stwierdziłam, że skoro kupiłam wzór legalnie, zapłaciłam za niego, to tym bardziej mam prawo go pokazać na blogu. Nie będę opisywać tych wszystkich meandrów, jakie mnie spotkały przy haftowaniu tego wzoru, z projektantką - wtajemniczeni wiedzą o co chodzi - ale dlaczego miałabym nie haftować tegoż wzoru, zwłaszcza, że wzór kupiłam bezpośrednio u projektantki Nicole i jestem pod względem prawnym czysta. Ba! Jestem posiadaczką nawet wzoru jeszcze Twisted Rainbow Sampler i też nie zawaham się go użyć. ;-)
Na razie mam tyle, bo i czasu nie za wiele na robótki, ale najważniejsze, że coś tam przybywa. Niewiele od ostatniego razu, no ale zawsze. :)

Haftuję na białym Belfaście 32 ct, wersję "only cross stitch" bez ściegów specjalnych, jak zdążyliście zuważyć i nie wiem, czy mam ochotę po tym wszystkim jeszcze haftować wersję "special stitch"... Ale ten wzór dokończę, bo zaczęłam i będzie wg mojego zamysłu, czyli dwa hafty z jednego. Dwa bliżniacze samplery. :)

Kiedy będzie następna odsłona? Tego nie wiem, bo u mnie ostatnio to nic pewnego. Ale kiedyś będzie na pewno :)


Miłego tygodnia.
Spadam do pracy...

wtorek, 17 maja 2016

Veronique Enginger "HOME SWEET HOME" - odsłona pierwsza...

Ten wzór chodził za mną już od kilku lat. Dojrzałam do tego, aby zacząćgo haftować na lnie.
Wybrałam jasny naturalny Belfast 32 ct. Belfast - mój ulubiony. Moja miłość od pierwszego ściegu :)

Co prawda, na razie haftu jest niewiele, bo i niewiele mam czasu, ale czego nie robi się dla pasji. ;-)

 Haftuję nićmi DMC... zgodnie z legendą...
 dwoma nitkami, co dwie nitki wątku i co dwie nitki osnowy. Czyli standardzik przy Belfaście :)

 Lubię takie "witacze" hafty i być może haft ten kiedyś zawiśnie w moim mieszkaniu :)


Miłego dnia!

poniedziałek, 16 maja 2016

... and the WINNER is! (WYNIKI CANDY "Na Start!")

czyli...


Czyli...
Osoba prowadząca bloga: http://poplataniezwyszywaniem.blogspot.com

Gratuluję i proszę o adres do wysyłki na priv. (via e-mail, facebook itp.)


Dziękuję Wszystkim za wspólną zabawę. Za to, że jesteście. I do następnego razu. Bo nie wykluczam, że jeszcze kiedyś jakieś candy zorganizuję. ;-) Bądźcie czujni! :D
Ten post został opublikowany w kategoriach: ,

niedziela, 15 maja 2016

SAL Hafciarski Kalendarz - Maj - Igiełka-MB

Troszkę ostatnio zaniedbałam bloga. Złożyło się na to kilka czynników. M.in. osobistych i zawodowych również, ale mam nadzieję, że już będzie wszystko dobrze. :) Staram się mimo wszystko tych "najważniejszych" obowiązków hafciarskich nie zaniedbywać, mimo wielu zawirowań, tak więc prezentuję dzisiaj kolejny miesiąc w SALu Hafciarskim z Kalendarzem od Igiełki. SAL organizuje oczywiście Kasia na swoim szalonym blogu. :* Igiełko i Kasiu - dziękuję, że jesteście :) I w ogóle wszystkim dziękuję, za to, że są. Bo są po coś. :) Nic się nie dzieje bez przyczyny. :)
Ale wracając do tematów hafciarskich, to maj hafciarski prezentuje się bardzo energetycznie i świeżo, jeśli chodzi o kolorystykę. Bo taki maj powinien być. Energetyczny i świeży. Igiełka na ten miesiąc zaproponowała igielnik poduszeczkę :)


Moja wersja jest taka :)

 Haftuję oczywiście nićmi DMC. Na aidzie Zweigart, koloru Rustico naturalny, gęstości 18 ct. :)

 Jeśli ktoś chciałby mieć taki kalendarz, to można go kupić w sklepie u Igiełki. :)
Dokładnie wzór Hafciarski Kalendarz autorstwa Igiełka-MB znajduje się tutaj: Klik sklep Igiełka-MB



Jutro ogłoszę wyniki mojego candy, mam nadzieję. :)
Bądźcie czujni :)