środa, 26 października 2016

Skończyłam Papieża oraz kilka rzeczy, o których chciałam powiedzieć... :)

Przyznam szczerze, że ostatnia notka była pisana deczko pod wpływem emocji. :) Jednak zrobiło mi się bardzo przykro, z powodu sytuacji, którą opisałam post niżej. Po wymianie kilku e-maili z Igiełką, stwierdziłam, że blog zostawię. Będę tutaj wrzucać co jakiś czas fotki ukończonych prac i moich poczynań robótkowych, jednak z facebooka zrezygnowałam na obecną chwilę, gdyż za bardzo zraziłam się do fałszu i zakłamania co niektórych osób. Kończę z facebookowymi przyjaźniami, jednak niech nikt nie czuje się urażony. Osoby, których dotyczą te słowa, same będą wiedziały, że to o nie chodzi. :) Koniec i kropka pisania o tym. I proszę nie wracajmy już, ani ja ani Wy Czytelnicy do tego.
Jedynym miejscem gdzie będę publicznie pokazywać swoje prace bęzie ten blog, a nóż widelec może dla kogoś będę inspiracją, lub coś ktoś podejrzy u mnie i zechce mieć takie coś podobne u siebie...?

Druga kwestia, to... wróciłam do haftu. Skończyłam Papieża i muszę przyznać, że nieco podbudowało to moje "morale hafciarskie" :) gdyż haft ten do najłatwiejszych nie należał i dla początkujących hafciarek nie byłby to dobry pomysł, aby zabierać się z haftowanie właśnie tego Papieża :)
A mowa o tym hafcie :)

Haftowałam nićmi DMC wg legendy, na lnie Belfast 32 ct, koloru jasnoniebieskiego, czyli taki jak był w zamyśle Sandy Orton - projektantki tegoż wzoru. :)
Zestaw zakupiony był na ebayu, jakiś czas temu. Proszę mnie nie prosić o wzór, gdyż po pewnych perypetiach na wiosnę tego roku skończyłam z szerzeniem piractwa w Internecie. Jeśli ktoś chciałby wzór, to ja jestem jednak nieodpowiednią osobą. ZA bardzo się sparzyłam z pewnym SALem, mimo, że wzór do tego SALu zakupiłam i jak potem okazało się, zostałam zrehabilitowana, jednak niesmak pozostał i uraz w ogóle do kończenia owego haftu...


I jeszcze kilka fotek :)


Zrezygnowałam z haftowania Watykanu w tle konturami, bo mam już pewien zamysł na oprawę i nie chcę tego Watykanu mieć w tle. :) Mimo, że z Bazyliką św. Piotra także haft ładnie się prezentuje :)







Dobra, koniec katowania fotkami.
Teraz pewnie zabiorę się za inny haft do ukończenia :)
Trzymajcie kciuki :)

;-)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka